W 2021 roku byłem zmęczony. Nie tyle z wypalenia zawodowego, ile z utraty morale. To są różne rzeczy. Potem o tym pisałem. Demoralizacja następuje, gdy praca staje się walką z samym sobą. Kiedy nie możesz urzeczywistnić wartości, dla których w ogóle zacząłeś to robić.

Problemy były wtedy głośne. Widoczny. Walczyliśmy z platformami internetowymi. Próbowali przenieść usługi poza ekrany komputerów. Próbuję nadrobić stracony czas na naukę, udając, że umiejętności społecznych można się nauczyć poprzez Zoom. To był chaos.

A teraz? Wyzwania nie zniknęły. Po prostu zrobiło się ciszej. Publiczności trudniej je zauważyć. W roku 2024 grupa autorów słusznie zauważyła: kryzys to nie tylko samo wydarzenie. Taki jest kontekst. To reakcja na niego.

Kryzys to nie tylko wydarzenie: to kontekst, w którym to wydarzenie ma miejsce.

Pandemia się skończyła. Czy kontekst się zmienił? Czy Twoja reakcja na sytuację pomogła? Jestem sceptyczny.

Szkolenie jest ważne. Być może bardziej niż kiedykolwiek. Świat jest chaotyczny. Co więc powinniśmy zrobić? Pomagamy dzieciom odnaleźć człowieczeństwo. Przypominamy dorosłym, dlaczego wspólnota jest ważna. Pięć lat później wracam do korzeni.

Moja koncentracja jest teraz ostrzejsza. Jest takie stare powiedzenie: „Do edukacji potrzebna jest cała wioska”. Cienki. Ale szkoły to ta sama wioska. Jesteśmy jego mieszkańcami.

To nie tylko dyrektorzy i nauczyciele. Przyjrzyj się bliżej. Kto tak naprawdę tworzy poczucie przynależności? To są funkcjonariusze zajmujący się ochroną dzieci. Asystenci nauczycieli. Strażnicy na miejscu. Pracownicy stołówki. Sprzątaczki. Tenisówki. Bibliotekarze. Sekretarze. Wypisz je, jeśli chcesz. Ważne jest podanie ich imion. Stanowią kręgosłup systemu. Pokazują uczniom, że są ważni.

To wymaga wysiłku. Wzajemny szacunek nie może być kwestią drugorzędną. To powinien być fundament. Podstawowa norma.

Jako metodyk i lider? Moim zadaniem jest to nadawać. Muszę powiedzieć nauczycielom, że społeczeństwo wywiera na nich presję. Obwinia go o wszystko. Ale nadal muszą uczyć swoje dzieci, jak być dla siebie ludźmi. To tytaniczna praca.

W 2021 roku poczułem się pokonany. W 2025 r. – zaktualizowano.

Kiedy dołączyłem do pierwszej grupy programu Voices of Change, moja praca zaczęła nabierać tempa. Eseje dla The California Educator i Edutopia. Podcasty na temat uczenia się społeczno-emocjonalnego (SEL) i dyskursu obywatelskiego. Zaczęłam nawet pisać książki dla dzieci o moich neuroróżnorodnych dzieciach.

Pisanie mnie zmieniło. To kwestia reprezentacji. Obawy o prawa.

Pisanie pomogło mi odnaleźć swój głos, człowieczeństwo i siłę.

Mówię dalej. Konferencje. Rozwój zawodowy. Ochrona praw nauczycieli. Dla dobra uczniów. W imię szkół, które są wzorem człowieczeństwa. Praca nie jest jeszcze ukończona. Rzadko się to kończy. Ale oto jesteśmy. ✊