Supermasywne czarne dziury ukryte są w centrach galaktyk. Zasilają kwazary. Te silniki kosmiczne emitują tak dużo światła, że ​​mogą „oślepić” nasze instrumenty. Ale oto dziwna rzecz: nigdy tak naprawdę nie wiedzieliśmy, jak rozpoczęli swoją historię. Nie w początkach Wszechświata, ani w ciągu pierwszego miliarda lat po Wielkim Wybuchu.

Ta tajemnica wisiała w powietrzu. Gęsty. Ciemny.

Teraz obraz staje się wyraźniejszy. Teleskop Euclid Europejskiej Agencji Kosmicznej odkrył grupę pierwotnych kwazarów. Mają 13 miliardów lat. To sprawia, że ​​są starożytne i należą do najstarszych, jakie kiedykolwiek zaobserwowano.

Jaka była trudność?

Znalezienie artefaktów z tamtego okresu jest zadaniem kłopotliwym. Światło rozciąga się wraz z rozszerzaniem się wszechświata. Zanim te jasne kwazary dotrą do Ziemi, wyglądają już inaczej. Bardziej nudne. Teleskopy naziemne transmitują niezbędne zakresy energii, a sygnały są pochłaniane przez atmosferę.

Euklides znajduje się w przestrzeni kosmicznej w odległości około milionów kilometrów od Ziemi. Nie ma powietrza, które mogłoby zakłócać widok. Po prostu czysta perspektywa.

„Po raz pierwszy możemy badać typowe kwazary wczesnego Wszechświata, a nie tylko wyjątkowe anomalie” – Eduardo Bajados

Bajados pracuje w Instytucie Maxa Plancka. Od 2022 roku kieruje grupą roboczą. Jest szczęśliwy. Raczej więcej niż zadowolony. To zmienia zasady gry. Nie patrzymy już na wyjątki. Widzimy, jak faktycznie rosły pierwsze czarne dziury i jak tworzyły galaktyki.

Teleskop wyposażony jest w kamery pracujące w zakresie widzialnym i bliskiej podczerwieni. Euclid Wide Survey rozpoczęło się w lutym 2024 r. Plan zakłada wykonanie zdjęć jednej trzeciej nieba w ciągu sześciu lat. Minęły dopiero dwa lata, odkąd odkryli już 31 starożytnych kwazarów. Wyniki opublikowano w poniedziałek w czasopiśmie Astronomy & Astrophysics.

Niektóre liczby wyróżniają się szczególnie.

12 z tych kwazarów pojawiło się w ciągu pierwszych 770 milionów lat życia Wszechświata. Dwa z nich powstały jeszcze wcześniej – zaledwie 670 milionów lat później. Prawie tak stare jak same galaktyki.

Czy Euklidesowi wszystko się udało? Być może nie. Badanie sugeruje, że teleskopy Hubble’a lub Jamesa Webba mogą odkryć nawet starsze obiekty. Odbierają słabsze sygnały. Zagadka nie została rozwiązana. Jest coraz dziwniejsza.

Joseph Hennawi, profesor na Uniwersytecie Kalifornijskim, Santa Barbara i Uniwersytecie w Lejdzie, twierdzi, że im dalej patrzymy w przeszłość, tym mniej sensu tracą standardowe wyjaśnienia. Czarne dziury o masie milionów słońc. Szybkie formowanie. Za szybko jak na zwykłe prawa fizyczne.

W jaki sposób Wszechświat przyspieszył swoją ewolucję? Nadal nie wiemy. Kontynuujemy kopanie głębiej.