Rodzina języków muskogeańskich to coś więcej niż tylko odniesienie historyczne. Obejmuje duże obszary południowo-wschodnich Stanów Zjednoczonych. Do tej grupy zalicza się sześć języków. Niektóre z nich są nadal używane w mowie. Inne są historią.
W XVI wieku mapa brzmiała inaczej. Języki Koasati i Alabama prawdopodobnie słyszano w północnej Alabamie. Języki Cree i Mikasukee były używane w całej Alabamie i Gruzji. Kierując się na zachód do Mississippi i Tennessee, na północy spotkasz lud Chickasaw. W środkowej części Mississippi dominował język choctaw.
Potem nadeszły lata trzydzieste XIX wieku. Przymusowe przesiedlenia zniszczyły społeczności. Szlak Łez zmusił rodzimych użytkowników języka do migracji na zachód od rzeki Missisipi. Inni uciekli na Florydę. Oni tam nie zniknęli. Lud Semingol w środkowej Florydzie nadal mówi dialektem języka Cree. Język Mikasuki przetrwał w regionie Everglades.
Który język muskogejski ma obecnie największą liczbę użytkowników?
To jest Choctaw. Posługuje się nim największa liczba dorosłych. Większość mówców mieszka w Oklahomie i Mississippi. Inne języki również pozostają aktywne. Zdecydowanym liderem pod względem liczby żywych nosicieli jest jednak Choctaw.
Przymusowe przesiedlenia w latach trzydziestych XIX wieku zmusiły większość pozostałych mówców piżmowych do przeniesienia się na zachód od Missisipi lub na Florydę.
To nie jest historia starożytna. Taka jest obecna rzeczywistość. Języki są zachowane. Dostosowują się. Przetrwają pomimo stuleci przesiedleń. Jeśli chcesz zobaczyć, gdzie dziś używa się tych języków, spójrz do Oklahomy. Spójrz na Missisipi. Spójrz na bagna Florydy.
Historia języków muskogeańskich jest historią odporności. To także opowieść o stracie. Kiedyś powszechnie używano sześciu języków. Obecnie zachował się tylko niewielki ich zbiór. Choctaw na czele. Reszta się trzyma. To jest aktualna sytuacja.