Prawdopodobieństwo białej zimy zależy w dużej mierze od tego, gdzie mieszkasz i, w coraz większym stopniu, od szerszych skutków zmian klimatycznych. Podczas gdy w niektórych regionach do 25 grudnia niezawodnie grożą opady śniegu, w wielu innych szanse na to maleją wraz ze wzrostem globalnej temperatury. Kluczowym czynnikiem nie jest tylko zimna pogoda, ale jak jest zimno i jaka forma opadów występuje w rezultacie.

Geografia opadów śniegu

Według danych historycznych z lat 1991–2020 na niektóre obszary Stanów Zjednoczonych przed Bożym Narodzeniem regularnie spada co najmniej jeden cal śniegu. Należą do nich wyżyny Gór Skalistych oraz północne części Górnego Środkowego Zachodu i Północnego Wschodu.

Szersze pasmo obejmujące części Utah, Nebraski, Wisconsin i północnego wschodu ma około 50/50 szans. Jednak w stanach takich jak Kansas, Kentucky, Wirginia i duża część południa biała zima pozostaje mało prawdopodobna. To nie tylko kwestia szczęścia; jest to odzwierciedleniem zmieniających się wzorców klimatycznych.

Dlaczego opady śniegu maleją

Aby spadł śnieg, temperatura musi być równa lub niższa od zera. W miarę ocieplania się planety zmniejsza się liczba obszarów zdolnych do utrzymania temperatur poniżej zera, ograniczając opady śniegu na dużych wysokościach i w regionach północnych. Oznacza to, że okno na opady śniegu się zawęża, a w wielu regionach zimy zaczynają się później i kończą wcześniej.

Na niektórych obszarach prawdopodobieństwo opadów śniegu maleje w szybkim tempie: na przykład w południowym Ohio prawdopodobieństwo 15% może spaść do 5%. Nawet w regionach, w których opady śniegu są historycznie wiarygodne, takich jak północny Vermont, spadki mogą wynosić od 85% do 75%.

Paradoks ocieplenia: efekt jeziora i intensywność burzy

Pomimo ogólnej tendencji spadkowej w zakresie opadów śniegu, w niektórych regionach może tymczasowo wystąpić więcej śniegu ze względu na lokalne warunki pogodowe. Na przykład Wielkie Jeziora wytwarzają „efekt jeziora” śniegu, gdy zimne wiatry przepływają nad cieplejszymi wodami jezior, powodując obfite opady śniegu wzdłuż pobliskich brzegów.

Wyższe temperatury oznaczają, że jeziora zamarzają dłużej, co potencjalnie wydłuża czas występowania śniegu z efektem jeziora do późniejszych miesięcy zimowych. Podobnie większe burze, takie jak północny wschód, mogą stać się bardziej intensywne, ponieważ cieplejsze powietrze może pomieścić więcej wilgoci. Może to prowadzić do większych opadów śniegu, nawet jeśli całkowita liczba dni ze śniegiem się zmniejszy.

„Cieplejsze powietrze może pomieścić więcej wilgoci, więc w rzeczywistości występują większe opady śniegu”.
– Colin Zarzicki, badacz atmosfery

Ogólny obraz: mniej zimnych dni, ale potencjalnie silniejsze burze

Trendem nie jest tylko ogólna mniejsza ilość śniegu; chodzi o zmianę sposobu padania śniegu. W niektórych regionach liczba dni wystarczająco zimnych, w których występuje śnieg, może zmniejszyć się o 40%, ale sezonowe opady śniegu spadną jedynie o 20% z powodu silniejszych burz. Jeśli jednak temperatury będą nadal rosły, nawet te gwałtowne burze w końcu zamienią się w deszcz.

Ostatecznie przyszłość białych zim zależy od łagodzenia zmian klimatycznych. Malejące szanse stanowią wyraźne przypomnienie o zmieniającym się świecie wokół nas.